,,Klątwa
tygrysa”
,,Klątwa tygrysa
„to absolutny fenomen. Wchodząc na sklepowe półki całkowicie
zepchnął ,,Sagę Zmierzch” S. Meyer, a pisarki światowych
besselerów dla młodzieży, takie jak Becca Fitzpatrick ( ,,Szeptem”
) były zachwycone przygodami nastoletniej Kelsey. Collen Houck
wprowadziła nową erę w dziedzinie literatury fantastycznej.

Główną bohaterką książki jest
17-letnia Kelsey. Tradycją jest, że w wakacje nastolatki szukają
jakiejś pracy. Ona znajduję swoją w cyrku. Szczerze byłam
zaskoczona tym pomysłem, bo chyba żadna znana mi dotąd osoba nigdy
nie zrobiłaby tego. Jej praca obejmowała: sprzedarz biletów,
przygotowania namiotu do pokazu ( i jego sprzątanie ) oraz opiekę
nad białym tygrysem. I w tym momencie opadła mi szczęka. Jak to
biały tygrys, skąd on się wziął w cyrku? Dziewczyna szybko
przezwycięża strach do Dhirena ( tak nazywał się tygrys ),
zaprzyjaźnia się z nim i marzy o wolności dla zwierza. Jej
marzenie bardzo szybko się spełnia, ponieważ w niedługim czasie
do cyrku przyjeżdża bokaty Hindus. Starszy mężczyzna chce odkupić
od cyrku białego tygrysa i zawieźć go do rezerwatu w Indiach.
Kelsey proponuje opiekę nad Dhirenem w czasie podróży, dzięki
czemu będzie miała okazję zwiedzić „nowy” dom jej tygrysa.
Dziewczyna zgadza się bez wahania. Wtedy rozpoczyna się ich
przygoda.