Seria Batman: Arkham
W tej serii grasz Batmanem. Jeśli to nie zachęca cię do gry, to nie wiem, co może cię zachęcić.
W serii powstały 3 gry, jednak tu będę recenzował tylko dwie. Jeśli ktoś chce znać moją opinię o najnowszej części - „Arkham Origins”, niech doda do recenzji Arkham City epitety „dłuższa” i „łatwiejsza”.„Batman: Arkham Asylum” został wydany w 2009 roku i szybko został uznany nie tylko za jedną z najlepszych gier o superbohaterach od wielu lat, lecz także jedną z najlepszych gier akcji wydaną w tamtym okresie.
Z krótkiego filmiku wstępnego dowiadujemy się, że Batman złapał swojego arcywroga, Jokera, i odwozi go do Azylu Arkham, gdzie kryminalista ma zostać po raz kolejny zamknięty. Po krótkiej sekwencji, w której idziemy za odwożonym przez lekarzy Jokerem, klaun się uwalnia i nie mija godzina, a przejmuje kontrolę nad całą wyspą, na której mieści się ośrodek, w którym zamknięci są najgroźniejsi przeciwnicy Batmana, tacy jak Killer Croc czy Scarecrow. Fabuła jest odpowiednio komiksowa, co się chwali.

Jeden z etapów ze Strachem na Wróble.
Jednak to nie fabuła jest głównym atutem gry – są nim walki z bossami. Wspomniani akapit wyżej Scarecrow i Killer Croc są jak dla mnie ich najlepszym przykładem, choć inne też są zrobione bardzo dobrze. Najlepiej według mnie zrealizowano etapy ze Strachem Na Wróble, które zawsze się zaczynają od halucynacji, których doświadcza Batman, a sama walka zmienia tę grę akcji w coś w stylu połączenia gry skradankowej i platformowej.