niedziela, 3 lipca 2016

...

Witajcie,
wiem, że nie było dłuugo żadnego postu. Przepraszam.

Nadchodzi taki moment w życiu (ostatnio było ich naprawdę dużo), kiedy uświadamiasz sobie, że patrzysz na świat ze złej strony. Doznajesz olśnienia, które, niejako, ratuje Ci dupę przed konsekwencjami dokonanych wcześniej wyborów.

<<Nigdy więcej nie sprawisz zawodu rodzicom, nigdy więcej nie dotkniesz się do słodyczy, chociaż w głębi ducha wiesz, że to ,,nigdy" tak na prawdę NIGDY nie będzie mogło się spełnic...>>

Hah... Może to i lepiej...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz