piątek, 1 maja 2015

Miasto popiołów - recenzja




A jednak nie jest łatwo...

Miasto popiołów” to drugi tom fenomenalnej serii “Dary Anioła” Cassandry Clare. Pierwsza część wywarła wielkie wrażenie na młodych czytelnikach. “Miasto popiołów” tak jak pierwsza część serii jest zaliczana do bestsellerów New York Timesa.
W książce przedstawione są dalsze losy bohaterów: Clary, Jace’a, matki Clary - Jocelyn. W tej części większość tekstu jest skupiona na Jace. Po poznaniu prawdy, że jest synem Valentine’a oraz bratem Clary

Powieść kontynuuje wątki z poprzedniej części, czyli bohaterowie muszą stawić czoła Valentine’owi Morgensternowi, który korzysta z pomocy demonów.

W okolicy pojawia się coraz więcej całkowicie opróżnionych z krwi zwłok Oskarżenie od razu pada na niczego winne wampiry.
Duży fragment książki jest poświęcony Jace’emu, który jest oskarżany o niecne plany i współpracę z ojcem. Przybrana rodzina próbuje oczyścić go z zarzutów, ale znając już chłopaka wiemy, że własnymi odzywkami i zachowaniem utwierdza potężną inkwizytorkę w jej przekonaniu i coraz bardziej się pogrąża.

W pierwszym tomie - “Miasto kości” - sprawy sercowe między Clary i Jace’m są jasno postawione na pierwszym planie. W drugiej części (po odkryciu spokrewnienia) po kryjomu bohaterowie rozmyślają nad swoimi uczuciami, analizują swoje zachowanie wobec siebie nawzajem, nie wychylają się jednak zbytnio. Rozterki miłosne stanowią główny temat książki. Ten wątek wyraźnie dominuje nad innymi

Czytając książkę, trochę się zawiodłam, widząc nastawienie niektórych bohaterów do pewnych spraw. Czasami nie mogłam uwierzyć, że myślą o niektórych rzeczach w taki sposób.

Jednak mimo wszystko nie mogę narzekać na brak humoru w powieści. Przytoczę jeden fragment książki, by przybliżyć choć trochę poziom zabawnych scen. Brzmi on: “Nie o to chodzi. Chcę się przebrać w piżamę. Nie mogę traktować tego wszystkiego poważnie, kiedy jestem w skarpetkach” (Sami domyślcie się, o jakie SPRAWY mogło chodzić). W innym miejscu padają słowa:
“-I jeszcze ostatnia rzecz. - Magnus wycelował upierścieniony palec w Jace’a.
- Postaraj się nie dać zabić w Jasnym Dworze. Jeśli zginiesz, będę miał dużo do wyjaśniania. [...]
- Wiesz, mam przeczucie, że to będzie właśnie taka sytuacja.”

Tak samo jak w poprzedniej części bardzo podobał mi się styl pisarki, choć trochę trudniej i dłużej mi się czytało tę książkę niż jej pierwszą część. Według mnie jest tu zbyt mało zwrotów akcji, w porównaniu z “Miastem Kości”. Jednak mimo tych nielicznych wad chętnie polecę ją wszystkim. Z nachalnością nawet będę zachęcać do jej przeczytania.

Książkę posiadam dzięki uprzejmości wydawnictwa MAG za co serdecznie dziękuję.
Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz