czwartek, 7 maja 2015

Neil Gaiman - ,,Nigdziebądź" recenzja











Niezauroczona



,,Nigdziebądź” zostało okrzyknięte najbardziej humorystyczną książką lat ‘90. Nie była to jednak lekka lektura…

,,Nigdziebądź” przyniosło Neilowi Gaimanowi wielką sławę, a każdy fantastykoholik traktuje je jako pozycję obowiązkową. W ciągu zaledwie 4 lat zdobyło ponad 20 różnych nagród, w tym te najważniejsze: Hugo, Nebulę i Lokusa - do których było nominowane w różnych kategoriach i zawsze zdobywało statuetki.

Przekonajmy się, czy ,,Nigdziebądź” zasługuje na to, by je przeczytać.

Richard Mayers jest typowym londyńczykiem - pracuje w świetnie rozwijającej się firmie, a w wolnych chwilach planuje wspólną przyszłość ze swoją ukochaną. Niedawno dostał awans i z tego powodu urządził przyjęcie, na którym go poznajemy. Upija się do nieprzytomności. Nie musi długo czekać, by wpaść w kłopoty…


Następnego dnia, wracając z pracy, w strugach deszczu znajduje zakrwawioną dziewczynę - Drzwi. Okazuje się ona przepustką do tajemniczego Londynu Pod - podziemnego odpowiednika Londynu Nad. Miasta różnią się tym, że podziemia zamieszkują stworzenia o paranormalnych zdolnościach, a na powierzchni mieszkają ludzie.

Richard, pomagając Drzwi, naraża nie tylko siebie na niebezpieczeństwo, ale również całą londyńską populację. A pomyśleć, że chce tylko rozwikłać tajemnicę śmierci rodziny dziewczyny. Jedyną osobą, która może im pomóc, jest legendarny anioł - Islington.
Czy to im się uda?

,,Nigdziebądź” nie przypadło mi zbytnio do gustu, co może wynikać z tego, że nie czytałam wcześniej książki z gatunku fantastyki, która opisywałaby tak dziwnie przedstawioną historię, jaka została przedstawiona w powieści Gaimana. Akcja utworu jest dynamiczna, ale niezbyt bogata w opisy uczuć, które targają bohaterami. Nie ma też tylu opisów potyczek siłowych co w np. ,,Darach Anioła” C. Clare. Moim zdaniem jest to dobra książka dla osób, które szukają trochę poważniejszej (wymagającej dłuższej chwili na przemyślenie treści) literatury fantastycznej, niż paranormalny romans lub chcą zasmakować gaimanowskiego humoru.

Książkę było mi dane przeczytać i zrecenzować dzięki uprzejmości Wydawnictwa Mag. Bardzo dziękuję za udostępnienie mi tej powieści.






Ola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz